Co zrobić, jeśli właściciel sprzeda zarezerwowaną przez Ciebie rzecz?

Na czym polega konstrukcja "prawa do rzeczy"?

Wielu z nas słyszało o skardze pauliańskiej, która stanowi ochronę wierzyciela przed nieuczciwymi działaniami dłużnika, a konkretnie - przed jego niewypłacalnością, do której sam się doprowadza. Co jednak, gdy wierzycielowi chodzi o konkretny przedmiot, jaki znajduje się w majątku dłużnika? Dłużnik może się go pozbyć i nadal być wypłacalny, co sprawia, że skarga pauliańska nie będzie mogła być zastosowana. Czy prawo przewiduje jakąś inną formę ochrony wierzyciela? I czy dotyczy to tylko roszczeń o konkretny przedmiot, a może każdego roszczenia? Jakie są warunki, by z takiej ochrony skorzystać?

Przykład:

  • Wyobraźmy sobie następującą sytuację: Piotr po długich poszukiwaniach znalazł wymarzoną działkę na budowę domu. Zawarł z jej właścicielem - Pawłem umowę przedwstępną o przeniesienie własności nieruchomości w formie aktu notarialnego. Taka umowa nie przenosi jeszcze własności, ale tworzy po stronie Pawła zobowiązanie do jej przeniesienia w przyszłości. Forma aktu notarialnego sprawia, że Piotr mógłby dochodzić zawarcia umowy właściwej przed sądem. Tymczasem do Pawła w międzyczasie zgłosił się inny kupiec i zaproponował znacznie lepszą cenę. Paweł sprzedał tej osobie działkę. Nie może już zatem wywiązać się z umowy wobec Piotra.

Piotr może oczywiście żądać odszkodowania z tytułu niewykonania umowy, ale - jak wiadomo - łączy się to z reguły z koniecznością przeprowadzenia postępowania egzekucyjnego, a nie jest pewne, czy Paweł jest wypłacalny. Poza tym Piotr potrzebuje konkretnej działki, a nie pieniędzy. Prawo przewiduje pewien sposób obrony interesów Pawła.

Przepis art. 59 k.c. stanowi, iż w razie zawarcia umowy, której wykonanie czyni całkowicie lub częściowo niemożliwym zadośćuczynienie roszczeniu osoby trzeciej, osoba ta może żądać uznania umowy za bezskuteczną w stosunku do niej, jeżeli strony o jej roszczeniu wiedziały albo jeżeli umowa była nieodpłatna.

Tak właśnie było w przedstawionej wyżej sytuacji: osoba A (Piotr) ma roszczenie do osoby B (Paweł). Następnie osoba B (Paweł) zawiera z osobą trzecią C (Krzysztofem) umowę, której wykonanie całkowicie lub częściowo uniemożliwia spełnienie roszczenia B wobec A.

Taka konstrukcja prawna wywodzi się jeszcze z czasów średniowiecza - wtedy znana była pod nazwą ius ad rem. "Znikła" w XIX wieku, ale na nowo została wprowadzona do obecnie obowiązującego Kodeksu cywilnego (który wszedł w życie w 1965 roku).

Warunki skorzystania z art. 59 k.c.

Oczywiście art. 59 k.c. ma zastosowanie nie tylko do umów dotyczących nieruchomości, ale także do wszelkich innych roszczeń. Najczęściej jednak chodzić będzie o naruszenie prawa do indywidualnie określonej rzeczy (np. nieruchomości).

Trzeba pamiętać, że niemożliwość zaspokojenia musi bezpośrednio wynikać z wykonania umowy zawartej z osobą trzecią. Zwraca też uwagę, że jeśli była to umowa odpłatna, to trzeba udowodnić, że obie strony (B i C z naszego schematu) wiedziały o roszczeniu (osoby A). Ciężar dowodu spoczywa na osobie A. Od razu trzeba powiedzieć, iż jest to dość trudne, bo udowodnić, że ktoś o czymś wie, można tylko w drodze dowodów pośrednich (można np. udowodnić, że ktoś osobie C o tym mówił). Gdy umowa jest nieodpłatna (jak np. darowizna, użyczenie), wtedy sytuacja osoby A jest znacznie łatwiejsza (w prawie polskim istnieje ogólna zasada, że czynności nieodpłatne są gorzej chronione).

Przykłady:

  • Anna zawarła umowę z Agnieszką, na podstawie której Agnieszka miała wyszukać nieruchomość, nabyć ją we własnym imieniu, a następnie odsprzedać Annie. Agnieszka nieruchomość znalazła i kupiła, ale sprzedała ją Anecie, która zaproponowała znacznie lepszą cenę. W tej sytuacji Anna może skorzystać z art. 59 k.c. - o ile Aneta wiedziała o roszczeniu.

  • Jan wynajął lokal Józefowi. Na podstawie tej umowy Józef może żądać od Jana, żeby mu ów lokal udostępnił (np. przez wydanie klucza). Jan tymczasem zawarł drugą umowę użyczenia z Witoldem, dotyczącą tego samego lokalu. W efekcie nie może go wydać Józefowi. Znów Józef może skorzystać z art. 59 k.c. - a ponieważ użyczenie jest nieodpłatne, Witold nie musiał wiedzieć o roszczeniu Pawła.

O bezskuteczności orzeka sąd. Powództwo wytacza osoba A przeciw osobom B i C. Trzeba uważać na termin - osoba A może wytoczyć powództwo tylko w ciągu roku od zawarcia umowy. Po tym okresie prawo do zaskarżenia umowy bezpowrotnie gaśnie.

Bezskuteczność oznacza, iż osoba A może żądać spełnienia świadczenia, tak jakby B i C umowy w ogóle nie zawarli. W naszym przykładzie Józef mógłby zatem żądać od Jana wydania lokalu. Fakt użyczenia go Witoldowi nie będzie tu miał żadnego znaczenia. Wobec Józefa umowa jest bowiem bezskuteczna - ale tylko wobec Józefa - bo trzeba pamiętać, że bezskuteczność w przypadku art. 59 k.c. jest względna, czyli działa tylko wobec osoby, która wytoczyła powództwo, a nie w ogóle.

Art. 59 k.c. a skarga pauliańska

Warto zauważyć, że mimo pewnych podobieństw, konstrukcja prawna z art. 59 k.c. różni się znacznie od skargi pauliańskiej. Wystarczy zwrócić uwagę choćby na fakt, że przede wszystkim dotyczy raczej zobowiązań niepieniężnych, podczas gdy skarga - pieniężnych (tam chodzi o niewypłacalność dłużnika, którą trzeba wykazać); nie trzeba też ustalać, że czynność prawna została dokonana ze świadomością pokrzywdzenia wierzyciela. Inne są terminy na dochodzenie roszczeń (przy skardze - 5 lat od daty czynności prawnej), poza tym przy skardze pauliańskiej pozywana jest tylko osoba trzecia.

Podstawa prawna:

  • Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz. U. 1964 r., Nr 16, poz. 93, ze zmianami)

Zespół
e-prawnik.pl

Skomentuj artykuł - Twoje zdanie jest ważne

Czy uważasz, że artykuł zawiera wszystkie istotne informacje? Czy jest coś, co powinniśmy uzupełnić? A może masz własne doświadczenia związane z tematem artykułu?


Masz inne pytanie do prawnika?

 

Komentarze

    Nie dodano jeszcze żadnego komentarza. Bądź pierwszy!!

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Zapytaj prawnika